Jak zaczęły powstawać szydełkowe lale

Pełnie radości po udarze krwi do mózgu odzyskałam, kiedy moja córka zaszła w ciąże. Zostawił  ją w trzecim miesiącu ciąży partner.  Poczułam się potrzebna,aby kolejny raz w życiu służyć dzieciom. Przez 9 miesięcy starałam się  być brakującym partnerem, ojcem, przyjaciółką, terapeutą.  Byłam jak żołnierz stojący na straży broniący przed smutkiem, rozpaczą i biedą.  Czerpałam silę z Wiary
 w Boga mdliłam się i malowałam obrazy olejne. Odzyskiwałam silę jeszcze większą wiarę. Wokół nas działy się cuda.
Jednym z cudów było moje malarstwo kiedy malowałam pędzel mi sam krążył po blejtramie powstał obraz zaczarowany przepowiadający ciąże. Po trzech dniach kiedy skończyłam, nie wiedząc co malowałam - kiedy spojrzałam i zobaczyłam co nam się znajduje , wysłałam córkę po test ciążowy.  Łzy radości, że będzie dzieciątko, jeden z  Darów  Boga.

Znalezione obrazy dla zapytania dar boga

Po trzech miesiącach namalowałam drugi niesamowity obraz, dzieciątko w kołysce,  a nad nim Duch Święty. Obrazy można obejrzeć na moim blogu .https://malarstwoz.blogspot.com/2020/



 Ej, wybaczcie mi , rozpisałam się,  nadszedł już bowiem czas, aby przedstawić Wam moją wnusie, malutką Basie od której wszystko się zaczęło, kiedy była jeszcze w brzuszku u swojej Mamy, jako malutka kuleczka.

I tak pomalutku zaczęły powstawać

Szydełkowe lale


Komentarze

  1. Sama radość w sercu, mieć tak wspaniałą mamę, córkę. Jesteście moimi serduszkami. Kocham Was.
    Polecam szydełkowe lale. :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz